Yosemite i latanie / wysłany 03 maja 2011 - 00:14:57
w kategoriach: 'Osobiście,
Podróżowanie
',
Kilka lat temu będą w USA wlazłem na Half-Dome. Wchodziło się "bardzo fajnie", 1400 metrów przewyższenia a końcówka wchodzenia na szczyt to droga pomiędzy dwoma kablami po czystym granicie, całkiem już wyślizgany. Ja zaś miałem takie zwykłe tanie trampki (nie przeznaczone do wspinaczki) o nie najlepszej podeszwie. Kojarzyło mi się to trochę wchodzenie po polskich płytach nagrobkowych.
Nawigacja po notkach
Wawrzyniec Niewodniczański wszystkie prawa zastrzeżone 2009.