Czas zmian, część II - Nela 11 grudnia 2010 - 00:30:16

16 listopada 2010 na świat przyszła nasze drugie dziecko Nela. Urodziła się 3 tygodnie przed terminem (tak zdecydowali lekarze), ale rozwija się bez problemów. Jest piękna i to zarówno subiektywnie, ale i obiektywnie ;). Okres ciąży nie był łatwy, w szczególności od początku września (kiedy zacząłem nową pracę a Tymek nową szkołę), więc radość z tego, że Nela wyskoczyła z brzucha jest bardzo duży.

From Nela - Anglia

Pomimo różnych strasznych o angielskiej służbie zdrowia, opieka w trakcie ciąży, przed i po porodzie była bardzo dobra.Choć kilka rzeczy trochę nas zaskoczyło.

  • Lekarz prawie w ogóle nie bierze udziału w opiece nad ciężarną. Ciąża prowadzona jest przez położną (midwife). Wytłumaczenie tego jest całkiem sensowne, 'ciąża to nie choroba, a więc lekarz nie potrzebny'. W naszym przypadku było trochę inaczej, bo Kasia miała niski poziom wód płodowych, W związku z czym 'spotkaliśmy' 'kilku' lekarzy.
  • Poród w szpitalu odbywa się w warunkach prawie domowych. Jeżeli nie ma zagrożenia dla ciąży, rodzi się w jednoosobowym pokoju, na normalnym szpitalnym łóżku. Nie idzie się najpierw na salę, później dopiero na porodówkę. Nie ma przebierania się w jakiś specjalne ubrania.
  • W trakcie porodu, podobnie jak całą ciążę opiekuje się tobą położna.
  • Ze szpitala wypisują zdrową kobietę ze zdrowym dzieckiem nawet po 3 godzinach od porodu. W naszym przypadku było trochę inaczej, ale Nela była urodzona wcześniej. Ponadto było zagrożenie infekcją, w związku z tym trzymali nas całe 12 godzin.

Komentarze

torero, 11 grudnia 2010, 10:18:44

Gratulacje! :)

rozie, 11 grudnia 2010, 13:56:48

Gratulacje! :-)
Co do szybkiego wypisywania: jak to się ma do kwestii transportu dziecka ze szpitala do domu? Szczególnie zimą?

Wawrzek, 11 grudnia 2010, 23:25:37

Dziękujemy.

Co do powrotu do domu, to pewnie zakładają, że sobie takowy sobie zorganizujesz. A długość pobytu w szpitalu jest rzeczą znaną, nas przepraszali, że Kasia musi zostać noc a nie może od razu wracać do domu.
Z drugiej strony zimą, przy najmniejsze ilości śniegu Anglia jest sparaliżowana (na całe szczęście u nas w Cambridgeshire raczej nie pada), więc może to być niezła zabawa.

lemiel, 12 grudnia 2010, 21:07:36

Gratulacje!
Fajnie!

A powrót zimą - dziecko się od razu hartuje. ;)
Ale faktycznie po 3h to strasznie szybko. Nie znam z autopsji wyglądu kobiety po takim czasie po porodzie, ale to chyba ją trzeba wynieść/wywieźć na wózku, ale to tam raczej nie jest problem.

Anonim, 22 grudnia 2010, 00:04:06

Gratulacje!!!!

Dodaj nowy komentarz

Dodaj komentarz
Wawrzyniec Niewodniczański wszystkie prawa zastrzeżone 2009.