Dystrykt 9 09 listopada 2009 - 00:11:15
Właśnie wróciłem z kina i gdybym miał podsumować to jednym zdaniem to napisałbym Lepiej późno niż wcale. Film wywarł na mnie wielkie wrażenie. Ostatnio o czymś podobnym mogłem chyba powiedzieć po (w trakcie) oglądania Battlestar Galactica.
Nie powiem, że film nie pozbawionych jest wad. Szczególnie w scenariusz pojawiają się rozwiązania trochę naciągane. Nie da się ukryć, że szczególnie w drugiej, krwawej części filmu. To tylko jednak niewielkie niedociągnięcia, bo scenariusz ma to co najważniejsze — ciekawy pomysł! Oczywiście samo pomysł nie wystarczy, dlatego równie ważne jest, że akcja prowadzona jest ciekawie i trzyma dobrą dynamikę. Genialnie dobrano scenerię. Wspaniały pomysł, by kosmici pośród slamsów Johannesburga. No i ten ich wiszący nad miastem statek. Autorzy przyłożyli się do stworzenia ciekawych bohaterów, w szczególności Wikusa van de Merwe. Właściwie wszyscy inni to tło. Dużo w filmie zła, ludzie zgromadzeni wokół "Zony" to prawdziwy "katalog zboczeń". Z drugiej strony postawa Wikusa, jest obrazem nadzieje, że nie wszyscy i całkiem jesteśmy źli. Ze scenerią świetnie współgra intrygująca i tajemnicze muzyka. Bardzo dobre i dobrze dobrane efekty specjalne, a po przecież nie zawsze (wręcz rzadko?) idzie w parze. Pomagają budować akcję, a nie przygniatają jej.
Na zakończenie jeszcze taka jedna myśl. Oglądając film, przypominała mi się fantastyczne filmy Piotra Szulkina i Stalkera Tarkowskiego. Muszę je sobie odświeżyć.