Dystrykt 9 09 listopada 2009 - 00:11:15

Właśnie wróciłem z kina i gdybym miał podsumować to jednym zdaniem to napisałbym Lepiej późno niż wcale. Film wywarł na mnie wielkie wrażenie. Ostatnio o czymś podobnym mogłem chyba powiedzieć po (w trakcie) oglądania Battlestar Galactica.

Nie powiem, że film nie pozbawionych jest wad. Szczególnie w scenariusz pojawiają się rozwiązania trochę naciągane. Nie da się ukryć, że szczególnie w drugiej, krwawej części filmu. To tylko jednak niewielkie niedociągnięcia, bo scenariusz ma to co najważniejsze — ciekawy pomysł! Oczywiście samo pomysł nie wystarczy, dlatego równie ważne jest, że akcja prowadzona jest ciekawie i trzyma dobrą dynamikę. Genialnie dobrano scenerię. Wspaniały pomysł, by kosmici pośród slamsów Johannesburga. No i ten ich wiszący nad miastem statek. Autorzy przyłożyli się do stworzenia ciekawych bohaterów, w szczególności Wikusa van de Merwe. Właściwie wszyscy inni to tło. Dużo w filmie zła, ludzie zgromadzeni wokół "Zony" to prawdziwy "katalog zboczeń". Z drugiej strony postawa Wikusa, jest obrazem nadzieje, że nie wszyscy i całkiem jesteśmy źli. Ze scenerią świetnie współgra intrygująca i tajemnicze muzyka. Bardzo dobre i dobrze dobrane efekty specjalne, a po przecież nie zawsze (wręcz rzadko?) idzie w parze. Pomagają budować akcję, a nie przygniatają jej.

Na zakończenie jeszcze taka jedna myśl. Oglądając film, przypominała mi się fantastyczne filmy Piotra Szulkina i Stalkera Tarkowskiego. Muszę je sobie odświeżyć.

Komentarze

Dominik Porada, 09 listopada 2009, 00:32:57

Brakuje Ci jednego „t” w tytule posta.

rozie, 09 listopada 2009, 08:53:50

Pytanie odnośnie Battlestar Galactica. To o czym piszesz, to remake. Czy widziałeś oryginał? Na ile/czym (oprócz efektów) się różni? Nie wiem, czy jakbym się zdecydował na któryś, to który wybrać.

Radek, 09 listopada 2009, 09:05:12

Oryginalnego BSG widziałem 2 odcinki i nie wytrzymałem, za to remake obejrzałem cały z przyjemnością...

Wawrzek, 09 listopada 2009, 11:38:57

Piszę o remaku. Z tego co pamiętam to kiedyś było coś co nazywało się Battlestar Galactica w polskiej telewizji (chyba był to jakiś film kinowy). Przez wspomnienia tamtego wydarzenia zacząłem oglądać Remake z około 4 letnim opóźnieniem. A jak zacząłem to chyba w 4 miesiące, albo i krócej, oglądnąłem całe 4 serie.

Ale o Battlestar Galactica będzie oddzielna notka.

PeeN, 09 listopada 2009, 22:03:23

Oczywiście chodzi o Stalkera TARKOWSKIEGO.

Wawrzek, 10 listopada 2009, 00:09:05

Oczywiście, że Tarkowskiego.

Dodaj nowy komentarz

Dodaj komentarz
Wawrzyniec Niewodniczański wszystkie prawa zastrzeżone 2009.