Prawa Informatyki ... 09 października 2009 - 22:36:46

Poniższy tekst to tłumaczenie artykułu The Laws of Computing znalezionego na stronie David G. Wiseman (aka magi). Tekst humorystyczny, ale sporo jest w nim prawdy.

  • Prawo pierwsze - Komputer ma zawsze rację.
  • Lemat pierwszy - Programiście zdarza się mieć rację.
  • Prawo drugie - Ilość czasu potrzebna do usunięcia wszelakich usterek programu jest odwrotnie proporcjonalna do czasu przydzielonego na to.
  • Dodatkowy wniosek - Program nigdy nie działa poprawnie za pierwszym razem, chyba że na jego przygotowanie przeznaczono nieskończony czas.
  • Prawo trzecie - Każdy programista może znaleźć 90% własnych błędów zawsze, gdy staranne opisze swój program niezainteresowanemu słuchaczowi.
  • Dodatkowy wniosek - Niezainteresowany słuchacz może spać, być martwy, niekoniecznie musi być człowiekiem, a w przypadkach ekstremalnych może w ogóle nie istnieć.
  • Prawo czwarte - Najtrudniejsze oraz prawie niemożliwe do rozwiązania programistyczne problemy wydają się być niezmiernie proste dla każdego z małą lub żadną wiedzą programistyczną.
  • Dodatkowy wniosek - Problemy najłatwiejsze do rozwiązania przez programistów zdają się być przytłaczająco skomplikowanie dla laika.
  • Prawo piąte - Komputery nigdy nie są bardziej inteligentne od ich programistów.
  • Dodatkowy wniosek - Większość komputerów jest niewiarygodnie głupia.
  • Prawo szóste - najrzadziej występujący błąd w systemie operacyjnym lub innym wielkim projekcie programistycznym, pojawi się w trakcie pokazu dla bardzo ważnych, potencjalnych użytkowników i klientów.
  • Dodatkowy wniosek - Takie błędy zazwyczaj nie mogą zostać powtórzone i w związku z tym nie mogą zostać opisane i naprawione.
  • Lemat pierwszy - Klient nigdy nie kupi programu, który wygląda na usiany błędami, jak pokazała to prezentacja.
  • Paradoks - Większość programów nie nadaje się do sprzedaży.

Komentarze

Dominik Porada, 09 października 2009, 23:08:26

Mam wrażenie, że oryginał jest bardziej zrozumiały niż to tłumacznie, np. prawo drugie:

Ilość czasu potrzebna do odpluskwienia programu jest odwrotnie proporcjonalna do czasu przydzielonego na to zadanie.

Nie można było po prostu napisać „do zdebugowania” albo jeszcze jakoś ładniej?

Wawrzek, 10 października 2009, 00:26:54

To "debugowanie" też nie brzmi porywająco i po polsku, ale zgadzam się, że "odpluskwianie" nie było najzręczniejsze, więc wymyśliłem coś innego.

Co do jasności oryginału i tłumaczenia, chyba prawie każdy tekst informatyczny lepiej brzmi po angielsku. Poprzednie zdanie nie oznacza, że uznaje swoje tłumaczenie za genialne, albo coś w tym style.

mina86, 10 października 2009, 10:39:25

A propos prawa trzeciego: Jest to tak zwana metoda debugowania na gumową kaczkę. Usadawia się gumową kaczkę przed monitorem i tłumaczy jej kod.

ike, 10 października 2009, 12:40:11

A ja trzecie prawo znam pod nazwą "potakujący deweloper". I rzeczywiście może nie być deweloperem, wystarczy by słuchał i potakiwał. I rzeczywiście na upartego może nawet nie istnieć. ;-)

Ładne tłumaczenie btw.

Kosma, 10 października 2009, 16:14:12

Ja znałem prawo trzecie w wersji "pluszowy admin, któremu można się wyżalić". :D

Wawrzek, 10 października 2009, 22:37:27

Co do prawa trzeciego. Cytat ze znajomego (tym razem bez tłumaczenia):

"That's a variant of the stuffed bear they used to have in the
great (hacking) days of MIT. They may still have it.

Outside the office of the sysadmin department was a small table.
On the table was a stuffed bear. On the door to the sysadmins office
was a sign: Explain your problem to the bear first."

Piotrek, 11 października 2009, 08:27:53

@Wawrzek Ten przyklad chyba ostatnio czytalem w Coders At Work ;)

Programista PHP, 11 października 2009, 09:16:19

Trzecie prawo jest najlepsze ;)

Dodaj nowy komentarz

Dodaj komentarz
Wawrzyniec Niewodniczański wszystkie prawa zastrzeżone 2009.